Psy

Jest 24 zwierzaków

Pokazano 49-72 z 94 pozycji

Aktywne filtry

  • Kategorie: Do adopcji
  • Kategorie: Dziś trafiłem
  • Kategorie: Przygotowanie do adopcji
  • Fela

    Fela ( nr rej. P-4474/21) urodzona w 2011r.

    Na pierwszy rzut oka w ogóle nie widać po niej wieku.

    Lubi towarzystwo człowieka i spacery.

    W stosunku do innych psów wykazuje cechy dominujące.

    Każdego mijanego psa uważnie obserwuje i chętnie obszczekuje.

    Na spacerach chodzi ładnie, nie ciągnie, reaguje na przywołanie.

    Pilnuje się, sprawdza co jakiś czas czy się za nią idzie.

    Fela jest chora - ma nowotwór płuc. Możliwe są przerzuty.

    Dlatego długie spacery nie są wskazane - trzeba bacznie obserwować, czy nie traci oddechu i nie męczy się za bardzo.

    Wskazane są przerwy co 10-15 minut, żeby mogła odsapnąć.

  • Klara

    Klara vel Hanka (nr rej. P-1917/16) to sunia urodzona w około 2013 roku.

    Jest bardzo silna i pełna energii.

    Lubi towarzystwo psów, o ile pozwolą jej dominować.

    Gorzej dogaduje się z sukami.

    Bywa nieufna w stosunku do mężczyzn.

    Ze względu na przebytą operację kręgosłupa, Hania potrzebuje odpowiedzialnego opiekuna, który będzie w stanie zapewnić jej odpowiednią opiekę weterynaryjną.

    Wskazany dom bez schodów.

  • Edo

    Edo (nr rej. P-4526/21) urodził się w 2020r., przyjechał do schroniska 20.03.2021r z ul. Zielonogórskiej. Edo to psiak łaknący kontaktu z ludźmi.

    W schroniskowym boksie zachowuje się bardzo proludzko, nie ma problemów podczas zakładania obroży ani stosowania kropel przeciwko kleszczom.

    Na spacerze, podczas mijania innych psów, jest nimi zainteresowany ale też wykorzystuje ten moment  na ich obszczekanie.

    Na spacerach ciągle węszy z nosem w trawie.Długa smycz jest zbędna, nie ma szans na oddalenie się od Edo, tam gdzie człowiek tam i on.

    Nie ma problemu w kontaktach z innymi osobami, każdemu da podejść, pozwoli się pogłaskać - jednak nie będzie nalegał na kontakt. Wie, że jest czas na głaskanie i czas na wąchanie - na spacerach skupia się na tym drugim.

    Na spacerach oraz w schronisku jest spokojnym jednak bardzo silnym psem. Gdy zobaczy coś szalenie interesującego, ciągnie w kierunku obiektu zainteresowania.

    Przeskakuje nawet bardzo wysokie ogrodzenia dlatego nie może mieszkać na podwórku.

     

  • Finezja

    Finezja (nr rej. P-4552/21) urodziła się 2012 r.

    To piękna, krótkowłosa owczarka, która w swoim życiu przeszła już wiele, ale mimo to wciąż zachowuje pogodę ducha.

    Na spacerach ładnie chodzi na smyczy, zajmuje się swoimi psimi sprawami (węszeniem, tarzaniem w trawie) przy czym bardzo ładnie reaguje na przywołania.

    Na inne psy nie zwraca większej uwagi, a jak już dojdzie do zapoznania, zachowuje się kulturalnie.

    Wykonuje podstawowe komendy.

  • Muka

    Muka (nr.rej. P-4521/21) to suczka urodzona ok. 2011 r.

    Mimo swojego wieku nadal ma sporo energii.

    Przez większość spaceru ładnie chodzi na luźnej smyczy, gdy tylko poczuje, że jest napięta, grzecznie się zatrzymuje i czeka na opiekuna.

    Muka niestety nie toleruje innych psów.

    Na spacerach je obszczekuje i rzuca się do nich, potrafi przy tym mocno pociągnąć.

    Do ludzi natomiast jest ogromną pieszczochą.

    Uwielbia skupiać na sobie uwagę.

    W czasie powolnego spaceru przystanki na głaski są mile widziane, często sama je inicjuje.

    Czesanie również sprawia jej ogromną przyjemność.

    Suczka nie reaguje na hałas, samochody czy rowery.

     

  • Jarka

    Jarka (nr rej. P-4335/20) to suczka urodzona w 2010 r., w typie owczarka niemieckiego. Do schroniska trafiła 26.06.2019r z ul. Kuronia. W stosunku do ludzi jest nastawiona bardzo pozytywnie.Mimo wieku jest bardzo energiczna i lubi zabawę. Ładnie chodzi na smyczy, co jakiś czas odwraca się i zerka czy jej opiekun się nie zgubił. W stosunku do dzieci zachowuje się prawidłowo. Zna podstawowe komendy takie jak "siad" czy "daj łapę". Podczas spaceru reaguje na przywołania i chętnie podchodzi aby ją głaskać i drapać. Na spacerach obszczekuje mijane psy i lekko się wyrywa, jednak nie jest to na tyle silne aby sprawiało problemy. Jarka wyrywa się i obszczekuje nadjeżdżające auta, dlatego przyszły właściciel powinien zachować czujność aby móc w porę reagować i chociażby skrócić smycz w celu zapobiegnięcia wyrywania się Jarki w stronę auta. W zamian za smakołyk zrobi wszystko - ale uwaga - jest tak łakoma, że prawie obgryza paznokcie! To cudowny pies. Przy bliższym spotkaniu nie można oprzeć się jej spojrzeniu i puchatej kicie??? Nie narzucająca się, jednak dla swojego opiekuna na pewno będzie oddana i kochająca. Jarka ma za sobą nieudaną adopcji, w domu okazało się, że Jarka jest chora, ma padaczkę. W schronisku zostało to potwierdzone, zostało wdrożone leczenie dzięki czemu możemy ponownie szukać domu dla Jarki.
    * Powyższy opis został stworzony na podstawie obserwacji zachowania psa w schronisku. Należy mieć świadomość, że po adopcji zachowanie psa może ulec zmianie

     

  • Fitka

    Fitka (nr P-4509/21) ma ok. 4 lat. Przyjechała do schroniska 07.03.2021r. z ul. Sympatycznej. Na początku była sparaliżowana strachem, wciśnięta w kąt budy. Na wszelkie próby nawiązania kontaktu reagowała zębami. Każda próba przypięcia smyczy do obróżki kończyła sie jej przegryzieniem w przeciągu paru  sekund. Od tego czasu zrobiła już duże postępy. Nie trzęsie się na widok człowieka którego zna, daje się pogłaskać i wyprowadzić na spacer poza schronisko. Jednak każde opuszczenie boksu to dla Fitki duży stres ponieważ przeraża ją otwarta przestrzeń. Na spacerze trudno się jej zrelaksować. Biegnie przed siebie, jeszcze nie węszy, ale załatwia już potrzeby fizjologiczne.
    Fitka prawdopodobnie wiodła życie wolnej suni. Nie bardzo lubi być na uwięzi. czasem na widok blisko przechodzących psów czy ludzi wpada w panikę, wyrywa się i zaczyna gryźć smycz. Zdecydowanie lepiej toleruje szelki niż przypięcie smyczy do obróżki.
    Na pewno potrzeba potrzeba jeszcze dużo czasu i cierpliwości żeby Fitka w pełni zaufała człowiekowi i żeby ciekawość świata po za schroniskiem przezwyciężyła strach. Fitka jest wysterylizowana i w związku z tym teoretycznie gotowa do adopcji. Jednak osoba, która chciałaby ją zaadoptować musi liczyć się z tym, że zanim to nastąpi, konieczne będą wizyty zapoznawcze w schronisku, dużo czasu i cierpliwości. wszystko po to, żeby zdobyć jej zaufanie i zostać częścią jej świata.
    * Powyższy opis został stworzony na podstawie obserwacji psa w schronisku. Należy mieć świadomość, że po adopcji zachowanie psa może ulec zmianie.

  • Morgan

    Morgan (nr rej. P-4574/21) to duży pies w typie owczarka, do schroniska przyjechał 01.05.2021r z ul. Paderewskiego. Urodzony prawdopodobnie w 2019r. Morgan to piękny ale i silny pies. Na spacerze potrzebuje przewodnika, który wyznacza mu reguły  zachowania. Źle znosi ruch uliczny (szczególnie ruch samochodowy) obszczekuje i goni auta. Podobne zachowania zdarzają mu się czasami także wobec rowerzystów. Do przechodniów jest przyjazny. Nie ma problemów z zapoznawaniem się z nowymi osobami. Z dala od poruszających się pojazdów i schroniska ładnie się wycisza - opadają stres i emocje, które mu wcześniej towarzyszą. Ładnie chodzi na smyczy, przychodzi na przywołanie. Zna komendy "siad" i "leżeć" (choć czasami zdarza mu się je ze sobą pomylić). Morgan to typ indywidualisty, chodzi własnymi drogami, dużo węszy. Jednak lubi też obecność człowieka i chętnie okazuje jemu uczucia, choć nie jest w tym natarczywy. Nie toleruje innych psów. Nie był sprawdzany na dzieci i koty. Morgan potrzebuje odpowiedzialnego domu, który zapewni mu dużo spacerów, cierpliwości i wyznaczy mu jasne zasady.
    * Powyższy opis został stworzony na podstawie obserwacji zachowania psa w schronisku. Należy mieć świadomość, że po adopcji zachowanie psa moze ulec zmianie.

  • Generał

    Generał (nr rej. P-4586/21) przyjechał do Schroniska 12.05.2021r z ul. Gen. Maczka. To średniej wielkości pies urodzony w czerwcu 2020r. Generał, dla znajomych Genek, mimo młodego wieku wygląda na stonowanego psa. Jest przyjazny do innych psów. Psia komunikacja nie jest mu obca i umiejętnie z niej korzysta. Genek jest po prostu normalnym psem. jego żywiołem są długie i ciekawe spacery. Genek nie ma problemu ze spacerem - wie z czym to się je, wie co go interesuje. Tu się zatrzyma, tam powęszy, skorzysta ze strumyka, przywita się z psem i pójdzie dalej. Z początku nie szuka kontaktu z człowiekiem. Czasem da się głasnąć po grzbiecie, odwołać gdy idzie w złym kierunku, ale nie jest typem miziankowym. Dobrze radzi sobie na spacerach z linką, nie wykorzystuje całej jej długości. Potrafi pociągnąć gdy go coś zainteresuje lub w stronę innego psa by się przywitać. Coraz chętniej reaguje na swoje imię. Genek jest typem wolnego ducha - chodzi swoimi ścieżkami, ma swoje sprawy. Choć to pewnie kwestia czasu, by się przekonał, że warto mieć też przygody z opiekunem. Genek nie reaguje na przejeżdżające auta, rowery ani ludzi. Pogoda też nie stanowi dla niego problemu - każda jest dobra na spacer. 
    Przyszły opiekun musi przede wszystkim mieć czas i chęć na poznanie tego młodego dżentelmena i urozmaicać jego spacery w lasach czy parkach.

  • Lusia

    Lusia (nr rej. P-4594/21) urodzona w kwietniu 2013 roku, przyjechała do Schroniska 21.05.2021r. z ul. Pieczurki. Na początku pobytu w schronisku Lusia była bardzo wystraszona. Nie znała obroży, smyczy ani człowieka. po kilku miesiącach przyzwyczajania Lusi do człowieka dała sobie założyć ringówkę, a potem obrożę i smycz. Wyjście z boksu było kolejnym ogromnym przełomem. Obecnie Lusia wychodzi już na spacery. Trzyma się blisko opiekuna bo świat zewnętrzny nadal trochę przeraża, ale coraz więcej węszy. Spacery z nią są spokojne, bez pośpiechu. Z każdym wyjściem co raz mniej stresuje ją hałas ruchu ulicznego. Nowo poznane osoby już nie są takie straszne i Lusia daje im się głaskać. Źle reaguje na napotkane na spacerze psy, boi się i zawraca w drugą stronę. Lusia dzieli boks z dwoma samcami, z którymi dobrze się dogaduje. Mimo swoich lęków w Lusi na ma cienia agresji. Lusia potrzebuje opiekuna spokojnego i cierpliwego, gotowego na pracę z psem lękliwym.
    * Powyższy opis został stworzony na podstawie obserwacji zachowania psa w schronisku. Należy mieć świadomość, że po adopcji zachowanie psa może ulec zmianie.

  • Koni

    Koni (nr rej. P-4602/21) to pies w typie labradora ur. w 2016r, do Schroniska trafił 01.06.2021r. z ul. Wąskiej. Koni to duży i bardzo silny pies, w momencie przyjazdu do schroniska ważył 50 kg. dlatego pierwsze spacery były nie lada wyzwaniem, parł do przodu niczym... koń. Teraz trwa praca nad ładnym chodzeniem na smyczy i już mamy w tym temacie drobne postępy. Na razie jednak nie ma opcji by na spacer wyprowadzało go dziecko. Temat ciągnięcia jest najbardziej dotkliwy tuż po wyjściu z boksu. Koni chce jak najszybciej opuścić to miejsce, jak najszybciej przekroczyć furtkę schroniska, jak najszybciej poczuć pod łapkami trawę, schłodzić brzuch w strumyku.
    Koni uwielbia wodę, w zasadzie w strumyku mógłby spędzać większość dnia! Jak typowy labrador - to pies aporter. Jak tylko poczuje pod łapkami kamień/patyk - z wielkim zapałem będzie go nosić. Niestety - trudno go w tym momencie skupić na czymś innym, jest mocno pobudzony i w zasadzie po za tym kamieniem/patykiem nic więcej się dla Koni nie liczy. Podrzuca, turla, zakopuje, odkopuje, nosi, mocno się przy tych czynnościach nakręcając. Być może jest to sposób na odreagowanie Schroniskowej rzeczywistości, ale nie można wykluczyć, że Koni taki po prostu jest. Typowe labradorowe ADHD.
    Stosunek do ludzi wspaniały. Nie jest może mega łasy na pieszczoty i głaskanie (nie ma czasu na takie "głupoty"), kamyki i patyki same się nie odkopią, ale jest bardzo kontaktowy, ładnie reaguje na przywołanie. Najgorsze są powroty do schroniska . Koni za nic na świecie nie chce zostać tu sam, przyciska się i nie lada wyzwaniem jest wyjście z boksu. Źle znosi samotność. Dlatego szukamy mu na CITO domu! Ale takiego, który będzie w stanie poświęcić mu czas. Który podaruje mu kilka atrakcyjnych, długich spacerów, który nauczy go trudnej sztuki wyciszenia i relaksu. Który nie będzie go dodatkowo nakręcać, rzucając bezmyślne aporty.
    Stosunek do dzieci, kotów, innych psów - póki co nieznany. Koni jest wykastrowany i gotowy do adopcji.

  • Mesa

    Mesa (nr rej. P-4608/21) przyjechała do Schroniska 04.06.2021r. z ul. Kleberga. Urodzona w czerwcu 2020 roku. Mesa to młodziutka sunia, pełna ciekawości i wrażliwości. Z uwagą obserwuje otaczający ją świat. Sprawia wrażenie, że poszła, a raczej pobiegła by w każdą stronę świata. Zdaje sobie sprawę z ograniczeń smyczy i tego, że na jej końcu jest człowiek, który ofiarowuje jej oparcie w trudnych momentach. Mesa okazuje zaufanie do człowieka. Podbiega, tuli się, jest gotowa sto razy zaplątać się w człowieka nogi by tylko poczuć jego bliskość, utwierdzić się, że ten człowiek JEST.. Po upewnieniu się już spokojnie przy nim kroczy. Sunia źle znosi dłuższe zamknięcie w boksie. schroniskowe hałasy też nie wpływają na nią pozytywnie. przy wychodzeniu na spacer dopóki jest na terenie schroniska jest mocno pobudzona. szczeka do psów, mocno ciągnie na smyczy. Na spacerze potrzebuje psychicznego i fizycznego zmęczenia. ma zapędy psa myśliwskiego. po ujściu z niej ekscytacji mesa się wycisza. Widać wyraźnie, że potrzebuje częstych spacerów, wybiegania się, pracy węchowej. To ją uspokaja. na ruch uliczny, na mijanych ludzi nie zwraca uwagi. Wygląda to raczej na reakcję pozytywną. jest bardzo czujna i pilnuje się opiekuna. Jeszcze nie reaguje na swoje imię, ale chętnie poddaje się głaskom i drapaniu za uszkiem.
    Wszystko wygląda idealnie do momentu spotkania na spacerze innego psa. Wtedy Mesa momentalnie nakręca się, zaczyna piszczeć, szczekać, szarpać się na smyczy. Nauka nawiązywania relacji z innymi psami jeszcze przed nią.

  • Wikor

    Wikor (nr rej. P-4593/21) urodzony w maju 2016r., przyjechał do Schroniska 21.05.2021r. z ul. Zielonogórskiej. Trafił do schroniska w opłakanym stanie - sama skora i sterczące na głowie, żebrach, miednicy i na kręgosłupie kostki. Był to jeden wielki chodzący szkielet. Nie okazywał żadnych emocji. Dzięki dokarmianiu 4x dziennie ma to na szczęście za sobą i wygląda już normalnie, a co najważniejsze odzyskał już radość życia i okazuje emocje.
    Wikor to duży pies z wielkim sercem. Mimo dużego rozmiaru jest bardzo łagodny. Sam nie zdaje sobie sprawy ze swojej wielkości i zdarzy mu się wskoczyć na kogoś, aby się przywitać. Potrzebuje dużo ruchu i kupienie mu bieżni nie załatwi sprawy. Wikor podczas spacerów zatraca się w zapachach. Węszenie to jego żywioł, do tego stopnia, że przestaje zauważać to co się dzieje dookoła. Pozytywnie reaguje na inne psy. Gdy dojdzie do spotkania Wikor jest bardzo spokojny. Żyje w swoim świecie i czasem nie dociera do niego, co ktoś stara się mu przekazać, ale to dobry chłopak. poza chwilami nieogarnięcia, słucha się - reaguje na przywołania, nie wybiega na ulicę. Trochę z niego kręciołek, więc wychodzić ze schroniska trzeba z nim jak najszybciej, ale pracujemy nad spokojniejszym wychodzeniem na spacery. Potrzebuje kogoś, kto zapewni mu bardzo dużo ruchu, możliwości węszenia, miłości. Wikor odwdzięczy się tym samym. Nie znamy reakcji Wikora na dzieci i koty
    * Powyższy opis został stworzony na podstawie obserwacji psa w schronisku. Należy mieć świadomość, że po adopcji zachowanie psa może ulec zmianie.

  • Kajtuś

    Kajtuś (nr rej. P-4604/21) przyjechał do schroniska z ul. Eliasza. Urodzony w czerwcu 2014r. Kajtuś jest grzeczny, stonowany, cudo nie pies. Przez Schronisko idzie spokojnie nie zwracając uwagi na szczekające wokoło psy. Na spacerze pięknie idzie na smyczy oddając się temu co pies lubi najbardziej, czyli poznawaniu świata węchem, przy czym ma świadomość, ze po drugiej stronie smyczy jest człowiek. Kajtek załatwia potrzeby fizjologiczne na spacerze. Lubi być głaskany i przytulany, ale nie jest w tym nachalny. Bardzo przyjazny w stosunku do człowieka. Z psami zapoznaje się spokojnie, nie reaguje na agresywne zachowanie innego psa, po prostu wycofuje się. Nie zwraca uwagi na ruch uliczny. Cierpliwie znosi wyczesywanie.
    Nie jest nam znany stosunek Kajtusia do dzieci i kotów.

  • Reks

    Reks (nr rej. P-4603/21) przyjechał do Schroniska 02.06.2021r z ul. Eliasza. Urodzony w marcu 2017 roku. Jest średniej wielkości mieszanką teriera i owczarka niemieckiego lub innych piesków podobnych. Kiedy wychodzi ze schroniska na spacer jest tak szczęśliwy, że całą drogę na zewnątrz biegnie jak szalony nie patrząc na nic. Na spacerze uspokaja się i grzecznie idzie w stronę wskazaną przez opiekuna. Reaguje na przywołania, cierpliwie czeka na przejściach. Poznawanie świata węchem sprawia mu prawdziwą przyjemność, potrafi zatracić się w węszeniu. Na widok innych psów dość mocno się ekscytuje, ale w pozytywnym znaczeniu, po prostu bardzo chętnie chce się zapoznać. Natomiast kiedy napotkany pies zaczyna go obszczekiwać bądź warczeć - wtedy reaguje agresywnie. Reks szybko się uczy, bardzo łatwo przychodzi mu zrozumienie nowych zabaw. Gdyby miał psi dowód, gdzie zbierał by odznaki za osiągnięcia, szybko zdobył by je wszystkie.  Jest bardzo przyjaźnie nastawiony do ludzi, nawet do osób tylko co poznanych. Natomiast nie znana nam jest reakcja Reksa na koty i dzieci. Reks potrzebuje opiekuna, który będzie potrafił wykorzystać jego inteligencję, a jednocześnie  wyznaczy jasne zasady dla psiego zachowania.
    * Powyższy opis został stworzony na podstawie obserwacji zachowania psa w schronisku. Należy mieć świadomość, że po adopcji zachowanie psa może ulec zmianie.

  • Bona

    Bona (nr rej. P-4623/21) przyjechała do Schroniska 14.06.2021r z Dojlid Górnych. Urodzona w czerwcu 2019 roku. Jest dużą suczką w typie owczarka . Bona jest psiakiem bardo żywiołowym i pewnym siebie. Nie wykazuje agresji do człowieka, natomiast nie przepada za kontaktem z innymi psami. Widać to po zachowaniu zarówno w boksie jak i na spacerze. Podczas mijania z innym psem dość mocno szarpie i jest niespokojna. Pierwsze spacery Bony były trudne. Słabo reagowała na opiekuna i dość mocno ciągnęła nie bacząc na opór. Aktualnie zrobiła już spore postępy. Coraz ładniej chodzi na smyczy, potrafi bardzo spokojnie przejść większość spaceru, dużo więcej węszy i jest bardziej zainteresowana otoczeniem. Nadal jednak dość impulsywnie reaguje na mijane psy. Natomiast o wiele lepiej komunikuje się podczas spacerów z opiekunem i ładnie reaguje na przywołanie. Bona lubi wodę i chętnie korzysta z kąpieli w strumyku. Coraz częściej na spacerach podbiega i pozwala się głaskać, co wcześniej było rzadkością.Aktualnie pracujemy nad jej impulsywnymi reakcjami. Jest jednak zdecydowanie lepiej, gdyż łatwiej przychodzi jej powrócenie do równowagi i spokoju. Bona jest psem bardzo żywiołowym i potrzebuje domu, który zapewni jej dużo spacerów i aktywności. przyszły właściciel powinien liczyć się z faktem, iż Bona jest silnym, a momentami bardzo silnym psem, więc nie każdy będzie dla niej odpowiednim partnerem do spacerów. Bona jest po zabiegu kastracji i jest gotowa do adopcji.
    *Powyższy opis został stworzony na podstawie obserwacji zachowania psa w schronisku. Należy mieć świadomość, że po adopcji zachowanie psa może ulec zmianie.

  • Dżaba

    Dżaba (nr rej. P-4649/21) przyjechała do schroniska 02.07.2021r z ul. Lawendowej. Urodzona w marcu 2021r. To jeszcze psie dziecko, ma około pół roku i wciąż rośnie ( w tej chwili sięga mniej więcej do kolana). Dżaba to słodka, wesoła i spragniona kontaktu z człowiekiem sunia. Jak na szczeniaka przystało wprost rozpiera ją energia. Na spacerach chłonie świat całą sobą: węszy namiętnie, podgryza patyki, szyszki, turla się w trawie. Dzielnie maszeruje trzymając w pysku grubą gałąź na której ostrzy swoje ząbki.
    Dżaba spragniona jest wolności, przestrzeni. Smycz ją niewątpliwie ogranicza, ma niespożyte pokłady sił, by wędrować przed siebie. Daje się ubierać w szelki, już wie że zaraz potem wyjdzie na zewnątrz i jej świat chociaż na chwilę będzie większy niż schroniskowy boks. Dżaba dopiero uczy się chodzenia na luźnej smyczy. Powoli opanowuje komendę "do mnie" i "siad". Na zamkniętym wybiegu pięknie gania za rzuconym patykiem, przynosi, po chwili rzuca obok i czeka, żeby znów za nim pogonić. Szybko się uczy i z pewnością można z nią wiele wypracować. Z zasady jest ufna, zainteresowana człowiekiem, to pieszczocha lubiąca drapanie po głowie, szyi, brzuchu... Nie reaguje na jadące samochody, rowery, hulajnogi. Niepokój budzą w niej parasole i nakrycia głowy spotykanych osób - chyba ich nie lubi. Do psów nastawiona jest raczej przyjaźnie, chce szaleć razem z nimi. Zdarza jej się odszczeknąć, jeśli któryś mijając oszczeka ją pierwszy. Stosunek do dzieci oraz innych zwierzaków domowych jeszcze nie sprawdzony.
    * Powyższy opis został stworzony na podstawie obserwacji zachowania psa w schronisku. Należy mieć świadomość, że po adopcji zachowanie psa może ulec zmianie.

  • Oktavia

    Oktavia (nr rej. P-4654/21) urodzona prawdopodobnie w lipcu 2020r,  do Schroniska przyjechała 04.07.2021r z ul. Ciołkowskiego. Octavia to śliczna, aktywna i energiczna sunia. Najprawdopodobniej była psem podwórkowym, bo nie umiała chodzić na smyczy i nadal się uczy. Spacery uwielbia, wąchanie i eksploracja to cały jej świat. po wyjściu ze schroniska, po początkowej ekscytacji i ciągnięciu oraz odpowiedniej ilości doznań węchowych, uspokaja się, zaczyna reagować na przywołanie i sprawdza gdzie jest człowiek. Uwielbia polować na żaby i motyle, przeszukuje okolice drzew owocowych w poszukiwaniu smakołyków. W spokojnych warunkach uczy się bardzo szybko, nawet bez zachęt w postaci smaczków. Zna komendy "siad" i "idziemy". Nie reaguje na samochody i rowerzystów. Jest bardzo skoczna, przeskakuje niższe płoty i strumyki, źle reaguje na zamknięcie - próbuje uciekać. Nie wiadomo, czy nie trzeba jej poduczyć czystości, choć co raz częściej załatwia się na spacerach. Potrzebna jest też nauka spokojnego odpoczynku, która w warunkach schroniskowych nie jest możliwa, a zrobi z Oktavii świetnego towarzysza.
    Na początku lękliwa, szybko otworzyła się na ludzi, jest bardzo przyjazna i uwielbia głaski. Nie ma problemów z zapoznawaniem się z nowymi osobami. Jest bardzo kontaktowa poza schroniskiem, ale raczej na zaproszenie. Boks dzieli z samcem z którym się dogaduje, ale relacje z innymi psami są trudne. Przy wyprowadzaniu z boksu szczeka na inne psy i skacze. Poza schroniskiem nie reaguje na psy w dużej odległości, w mniejszej ekscytuje się i ciągnie, czasem szczeka, choć się nie jeży. Bardzo ekspresyjna w bliższych kontaktach z psami, trudno sprawdzić jak się zachowa w normalnych warunkach. raczej niewskazana do domu z innym psem. Nie była sprawdzana reakcja na dzieci i koty.
    * Powyższy opis został stworzony na podstawie obserwacji zachowania psa w schronisku. Należy mieć świadomość, że po adopcji zachowanie psa może ulec zmianie.

  • Perełka

    Perełka (nr rej. P-4629/21) przyjechała do Schroniska 17.06.2021r z ul. Barszczańskiej. To malutka, czteroletnia sunia, która w chwilach uznanych przez siebie za zagrożenie potrafi ugryźć. Z tego też względu nie polecana jest do domu z małymi dziećmi. Źle znosi pobyt w schronisku, dlatego powinna jak najszybciej znaleźć dom. Perełka na spacerze potrafi się ładnie odprężyć, a już po kilku spotkaniach ze swoją wolontariuszką chętnie nadstawia brzuszek do głaskania. Pięknie chodzi na smyczy zarówno krótkiej jak i długiej. Czasami wystraszy się hałasu i może pociągnąć ale przy jej gabarytach to wręcz niezauważalne. Mijanymi psami i ludźmi raczej się nie interesuje. Na spacerze załatwia swoje potrzeby fizjologiczne, zatem nie powinno być problemu z utrzymaniem czystości w domu. Bardzo ładnie reaguje na przywołania. To mądra chociaż lękliwa sunia. Perełka gdy zaufa człowiekowi, a trwa to stosunkowo krótko, będzie  kochaną przylepką wpatrzoną w swego opiekuna. Perełka potrzebuje człowieka, który już nigdy jej nie zawiedzie, w zamian dostarczy wiele radości, przywiązania i ogrom serducha. Wystarczy tylko dać jej szansę.
    *Powyższy opis został stworzony na podstawie obserwacji zachowania psa w schronisku. Należy mieć świadomość, że po adopcji zachowanie psa może ulec zmianie.

  • Pey

    Pey (nr rej. P-3662/19) to pies w typie shar pei'a. Urodzony w około 2018 roku.

    Podczas pobytu w schronisku przeszedł 3 korekty powiek, ma skłonności do infekcji uszu, więc przyszły opiekun musi liczyć się z tym, że będą one nawracać.

    Ponadto wymaga podawania karmy hypoalergicznej.

    Peyuś jest bardzo wrażliwy na dotyk.

    W chwili obecnej Pey pozwala na bliskość osobom, które dobrze zna i którym ufa.

    Dla nich sam chętnie nadstawia tyłek do głaskania.

    Potrzebuje czasu na zapoznanie z obcymi mu osobami.

    Jego opiekun powinien być cierpliwy, wyrozumiały ale jednocześnie mieć doświadczenie, ponieważ Pey to też typowy indywidualista, bywa uparty.

    Nic nie wypracuje się z nim pod przymusem czy siłą, trzeba zdobyć jego zaufanie i zyskać sympatię.

    Na spacerach bardzo grzecznie chodzi na smyczy, nie ciągnie, jednak zdarza się, że zaprze się jak osioł, gdy chce iść w kierunku odmiennym niż człowiek.

    Ma całkiem dobre relacje z psami: z suczkami dogaduje się świetnie, z samcami różnie.

  • Manuela

    Manuela (nr rej. P-3733/19) to suczka urodzona w 2017/18 roku.

    Możliwe, że jest mieszańcem łajki zachodniosyberyjskiej.

    Zdecydowanie nie jest typem kanapowca.

    To istny wulkan energii.

    Jest zainteresowana wszystkim wokół.

    Uwielbia obserwować inne psy, z każdym zawsze chce zawrzeć kontakt, ale nie z każdym idzie jej się dogadać, szczególnie, jeśli na jej drodze stanie tak pewny siebie pies jak ona sama.

    Manuela jest typem psa-przywódcy, próbuje podporządkować sobie zarówno wszystkie psy, jak i ludzi ze swojego otoczenia, co często tworzy konflikty.

    Można tego uniknąć mądrze dobierając jej psich pobratymców.

    Natomiast jej opiekun powinien być stanowczy, lecz nie wymuszający, wyrozumiały, cierpliwy oraz mieć doświadczenie w wychowywaniu psa, szczególnie psa inteligentnego i z natury będącego indywidualistą.

    Na smyczy chodzi grzecznie, ale potrafi ciągnąć, kiedy coś ją zainteresuje.

    Manka potrzebuje człowieka, który zapewni jej odpowiednią ilość ruchu i zajęć, ponieważ znudzona robi się bardzo niezadowolona.

  • Werter

    Werter (nr rej. P-3126/18) to pies w typie owczarka niemieckiego, urodzony w około 2015 roku.

    Ma w sobie ogrom siły.

    Na spacerze chodzi jednak ładnie, dużo węszy, pięknie przychodzi na przywołanie.

    Nie zwraca uwagi na przechodniów ani na ruch uliczny.

    Podczas spaceru ładnie się wycisza, co jest mu bardzo potrzebne z uwagi na ciągły stres i emocje jakie towarzyszą mu w schroniskowej rzeczywistości.

    Poza terenem schroniska ma raczej dobre relacje z psami.

    Potrafi się z nimi ładnie przywitać, a także wspólnie spacerować.

    Werter to pies inteligentny, odważny, samodzielny- typ indywidualisty.

    Chodzi własnymi drogami, jednak lubi mieć przy sobie swojego człowieka.

    W opiekunie musi widzieć i czuć przewodnika, który wyznaczy mu reguły zachowania.

    Jest bardzo bystry, lubi współpracować z człowiekiem.

    Nie ma problemu z poznawaniem ludzi, jednak do nowego domu powinien pojechać z kimś, kogo zdąży dobrze poznać. Spokojnie znosi zabiegi pielęgnacyjne.

  • Kroket

    Kroket (nr rej. P-4673/21)  urodzony w styczniu 2020r. Do schroniska przyjechał 13.07.2021r. z ul. Podleśnej. Początki w schronisku nie były dla niego łatwe - był nieufny, gdy ktoś przechodził obok jego boksu próbował odstraszyć głośnym szczekaniem. Podczas sprzątania boksu wystarczył szybszy ruch aby w psie wywołać atak paniki i skowyt. W jego przypadku czas był najlepszym lekarstwem. Kroket przy poznaniu nowej osoby groźnie obszczekuje ją przez kraty. Na początku jest nieufny, nie dąży do kontaktu, woli mieć wolną przestrzeń. Łatwiej mu przełamać barierę nieufności z kobietą niż z mężczyzną. Widać, że ma swoje lęki, gdyż przy pierwszym wyjściu z wolontariuszem na wybieg stresowało go wiele rzeczy - szczotka, kawałek roślinki, gwałtowniejszy ruch. Na szczęście przy każdej kolejnej wizycie wolontariusza Kroket otwiera się coraz bardziej i coraz chętniej sam zabiega o kontakt z człowiekiem.
    Na spacerach chodzi ładnie, choć z racji swoich gabarytów potrafi pociągnąć, nie jest to jednak nie do opanowania. Chętnie węszy i tarza się w trawie, wyszukuje przy okazji wszelkie patyki - im większe tym lepiej. Mijane psy wzbudzają ciekawość, nie obszczekuje ich lecz reakcja w bezpośrednim kontakcie nie byłą jeszcze sprawdzona. Nie znany jest też jego stosunek do dzieci i kotów.
    * Powyższy opis został stworzony na podstawie obserwacji zachowania psa w schronisku. Należy mieć świadomość, że po adopcji zachowanie psa może ulec zmianie.

  • Oleś

    Oleś (nr rej. P-4678/21) przyjechał do Schroniska 14.07.2021r z ul. Sienkiewicza. Urodzony w kwietniu 2021r. Oleś jest czarnym kundelkiem o wesołym usposobieniu i szczenięcej energii i ciekawości. Sięga jak na razie do połowy łydki/kolano. Będzie raczej średniej wielkości. Uwielbia człowieka, ogromnie cieszy się na jego widok. Prosi o mizianie, drapanie za uchem i po tyłeczku. Cieszą go bardzo wyjścia na wybieg, gdzie bawi się szarpakiem, szaleje z piłeczkami, węszy, bacznie obserwuje, kopie doły. Przebywając na zewnątrz załatwia tam swoje potrzeby fizjologiczne.  Umie ładnie chodzić na smyczy. Na psy każdej wielkości reaguje przyjaźnie, chce się bawić. Jego stosunek do dzieci jest pozytywny, daje się pogłaskać. Oleś potrzebuje kochającego opiekuna, który otoczy go miłością, a przede wszystkim wyznaczy mu wyraźne granice psiego zachowania co mu wolno, a czego nie. Odkryliśmy również, że Oleś ma chorobę lokomocyjną.
    * Powyższy opis został stworzony na podstawie obserwacji zachowania psa w schronisku. Należy mieć świadomość, że po adopcji zachowanie psa może ulec zmianie.